Dzien zaczelismy baaardzo wczesnie: pobudka byla o 6.30. Musielismy wyjsc dosc wczesnie bo samolot do Santiago byl o 11.20. Zebralismy sie nawet calkiem szybko. Metrem dojechalismy na dworzec autobusowy. I tu zaczely sie problemy… Pan w informacji powiedzial nam, ze autobusy na lotnisko nie odjezdzaja z dworca i musimy isc na inna ulice. Napisal mi na skrawku papieru i wytlumaczyl jak dojsc. Latwo mowic… Od razu ruszylismy w droge. Dotarlibysmy tam bez problemu gdyby nie fakt ze nie mialem tej ulicy na mapie… Musialem zaufac swojemu instynktowi
No i sie udalo
Dotarlismy na terminal minute (!) przed odjazdem… Byla godzina 9.00. Odetchnelismy z ulga, bo gdybysmy sie spoznili musielibysmy jechac taksowka, co byloby bardzo drogie. Na lotnisko dojechalismy szybko i od razu poszlismy na check-in, a potem na sniadanie. Szybka odprawa celna, 2 godzinny lot i bylismy w Santiago
Zegarki o kolejna godzine do tylu. Jestesmy juz 6h za czasem w Polsce.
W hali przylotow “rzucili sie” na nas wszelkiej masci taksowkarze, minibusiarze itp… Nie wystarczylo powiedziec raz: “nie, dziekuje” zeby sie odczepili, a jak juz zrozumieli to odchodzili obrazeni… o krotkiej naradzie wzielismy taksowke, ktora zawiozla nas prosto pod hostel. Okazal sie on super! Bardzo mily wlasciciel, czysto wszedzie, pokoj ladny, kuchnia, dostep do internetu, TV w pokoju, czego chciec wiecej
(heh, wiem ze te wszystkie rzeczy to norma, ale tutaj w Ameryce Poludniowej roznie z tym bywa…). No jednym slowem: bomba!
Zostawilismy swoje graty i ruszylismy na miasto. Musielismy wymienic pieniadze i pojechac do Avis-u, zeby sprawdzic czy mozemy wypozyczyc samochod. Niestety okazalo sie ze bez karty kredytowej nie da rady…
Coz, bedziemy musieli sobie jakos poradzic bez auta… Damy rade
Jutro rano po sniadaniu jedziemy autobusem do Valapraiso – po raz pierwszy w zyciu bedziemy nad Pacyfikiem
))
Napisane przez: amciek | lipiec 7, 2007
Santiago de Chile (6.07)
Napisane w Chile
uwazajcie na rekiny;)
Przez: asiczek w lipiec 7, 2007
o 7:47 am
daty Ci się mylą, już jest lipiec
Przez: khad w lipiec 7, 2007
o 2:23 pm
racja
zaraz sie poprawi
dzieki
Przez: amciek w lipiec 7, 2007
o 11:12 pm
wyrzuć gdzieś na zewnątrz link do zdjęć, bo trzeba wracać i szukać w tekście
Przez: khad w lipiec 9, 2007
o 6:43 pm
aaa, mam, ALBUM
Przez: khad w lipiec 9, 2007
o 6:44 pm
Hej, niedawno odkrylam Wasz blog i czytam go z zainteresowaniem. W pazdzierniku wybieram sie do Argentyny, do San Juan. Lece do Santiago w Chile i stamtad chce autobusem przejechac do Argentyny. Mam prosbe. Mozecie podac mi namiary na hotel (i cene za nocleg) w ktorym zatrzymaliscie sie podczas pobytu w Santiago. Bede sama i chcialabym zostac jakies 2 dni na miejscu zanim pojade do Argentyny. Wolalabym nie eksperymentowac z hotelem i wybrac od razu sprawdzony. Z gory dzieki i wspanialych dalszych wrazen
Przez: karolina w sierpień 27, 2007
o 8:49 pm