Napisane przez: amciek | lipiec 7, 2007

Santiago de Chile (6.07)

Dzien zaczelismy baaardzo wczesnie: pobudka byla o 6.30. Musielismy wyjsc dosc wczesnie bo samolot do Santiago byl o 11.20. Zebralismy sie nawet calkiem szybko. Metrem dojechalismy na dworzec autobusowy. I tu zaczely sie problemy… Pan w informacji powiedzial nam, ze autobusy na lotnisko nie odjezdzaja z dworca i musimy isc na inna ulice. Napisal mi na skrawku papieru i wytlumaczyl jak dojsc. Latwo mowic… Od razu ruszylismy w droge. Dotarlibysmy tam bez problemu gdyby nie fakt ze nie mialem tej ulicy na mapie… Musialem zaufac swojemu instynktowi ;) No i sie udalo :) Dotarlismy na terminal minute (!) przed odjazdem… Byla godzina 9.00. Odetchnelismy z ulga, bo gdybysmy sie spoznili musielibysmy jechac taksowka, co byloby bardzo drogie. Na lotnisko dojechalismy szybko i od razu poszlismy na check-in, a potem na sniadanie. Szybka odprawa celna, 2 godzinny lot i bylismy w Santiago :) Zegarki o kolejna godzine do tylu. Jestesmy juz 6h za czasem w Polsce.
W hali przylotow “rzucili sie” na nas wszelkiej masci taksowkarze, minibusiarze itp… Nie wystarczylo powiedziec raz: “nie, dziekuje” zeby sie odczepili, a jak juz zrozumieli to odchodzili obrazeni… o krotkiej naradzie wzielismy taksowke, ktora zawiozla nas prosto pod hostel. Okazal sie on super! Bardzo mily wlasciciel, czysto wszedzie, pokoj ladny, kuchnia, dostep do internetu, TV w pokoju, czego chciec wiecej :) (heh, wiem ze te wszystkie rzeczy to norma, ale tutaj w Ameryce Poludniowej roznie z tym bywa…). No jednym slowem: bomba! :) Zostawilismy swoje graty i ruszylismy na miasto. Musielismy wymienic pieniadze i pojechac do Avis-u, zeby sprawdzic czy mozemy wypozyczyc samochod. Niestety okazalo sie ze bez karty kredytowej nie da rady… :( Coz, bedziemy musieli sobie jakos poradzic bez auta… Damy rade :) Jutro rano po sniadaniu jedziemy autobusem do Valapraiso – po raz pierwszy w zyciu bedziemy nad Pacyfikiem :) ))


Odpowiedzi

  1. uwazajcie na rekiny;)

  2. daty Ci się mylą, już jest lipiec :P

  3. racja :) zaraz sie poprawi :) dzieki :)

  4. wyrzuć gdzieś na zewnątrz link do zdjęć, bo trzeba wracać i szukać w tekście :P

  5. aaa, mam, ALBUM :P

  6. Hej, niedawno odkrylam Wasz blog i czytam go z zainteresowaniem. W pazdzierniku wybieram sie do Argentyny, do San Juan. Lece do Santiago w Chile i stamtad chce autobusem przejechac do Argentyny. Mam prosbe. Mozecie podac mi namiary na hotel (i cene za nocleg) w ktorym zatrzymaliscie sie podczas pobytu w Santiago. Bede sama i chcialabym zostac jakies 2 dni na miejscu zanim pojade do Argentyny. Wolalabym nie eksperymentowac z hotelem i wybrac od razu sprawdzony. Z gory dzieki i wspanialych dalszych wrazen :)


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie