Napisane przez: madziulencja | lipiec 18, 2007

Drogi ciag dalszy (11.07)

Do Antofagasty dojechalismy po 10.00 rano, kupilismy bilety na autobus do Calamy (na szczescie byly miejsca). Jechalismy jakies 3,5h (tylko ,heh). Z Calamy musielismy sie dostac do San Pedro de Atacama. Niestety bilety na autobus o 14.30 zostaly wykupione, wiec musielismy czekac do 16.30 :/. Poszlismy do pierwszego baru kolo dworca i zamowilismy jedzenie – menu dnia: rosolek, kurczaka z ryzem i budyn. Rosol byl pyyyyszny:). Normalnie za nim nie przepadam, ale po miesiacu (tak, tak, to juz 30 dni) bycia poza domem nawet rosolek mi smakuje;). Dwie i pol godziny minelo szybko i po 16.30 bylismy juz w drodze do San Pedro. Na miejsce dojechalismy o 18.00, robilo sie juz ciemno. Musielismy znalezc dach nad glowa hehe, wiec wchodzilismy do  roznych hoteli i hosteli – bylo drogo i nie za fajnie. W koncu udalo nam sie znalezc cos w bardzo przystepnej cenie  – Residencial Chiloe:). Pokoj podstawowy;) Lazienka na zewnatrz. Zimno:) Ale mieszkanie nie bylo wazne, bo wiedzielismy, ze wiekszosc czasu spedzimy na wycieczkach. Dresik, polar, 3 koce i dalo sie jakos spac:). Zostawilismy bagaze i poszlismy do misteczka, aby wykupic wycieczki. Wybralismy biuro polecane w naszym przewodniku. Dzien 1 – Valle de la Luna (15.00), 2 – Salar de Atacama i jeziora (8.00), 3 – Geyser del Tatio (4.00). Bardzo bylismy zadowoleni, ze udalo nam sie wszystko szybko zaplanowac. Przed 20 juz spalam:)


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie