Napisane przez: amciek | sierpień 24, 2007

Stanley, Wong Tai Sin Temple, Kowloon Walled City (23.08)

Dzisiaj mielismy pojechac do Ocean Parku, ale pogoda znowu nie dopisala. Ktory to juz raz…?
Postanowilismy wiec pojechac gdzie indziej. Przejrzelismy przewodnik i ustalilismy, ze jedziemy do malej wioski na wybrzezu.: Stanley. Oddalona jest ona 15 km od centrum HK. Prowadzi do niej kreta droga przez gory, a podroz trwa ok. 40 min.
Zaraz po wyjsciu z autobusu skierowalismy sie na targ uliczny, ktory okazal sie typowym turystycznym targiem, z typowymi cenami dla turystow ;) Wszedzie bylo to samo, wiec szybko poszlismy sobie. Udalismy sie w strone wybrzeza. Przeszlismy sie brzegiem morza, zobaczylismy Tin Hau Temple, a potem usiedlismy sobie w przystani. Co chwile padal deszcz, wiec nie poslzismy na plaze. Postanowilismy jechac gdzie indziej. Wsiedlismy w autobus do centrum i otworzylismy przewodnik. Postanowilismy pojechac zobaczyc swiatynie Wong Tai Sin oraz Kowloon Walled City Park.
Zaraz po wyjsciu z metra udalismy sie do swiatyni. Jest to jedna z najwazniejszych taoistycznych swiatyni w HK. Rocznie odwiedza to miejsce ponad 3 miliony ludzi.
W calym kompleksie jest kilka mniejszych i wiekszych swiatyn. Obserwowalismy jak tutaj ludzie sie modla. Najpierw zapalaja kilka kadzidel i ida z nim do jednej ze swiatyn. Tam staja lub klecza przed bozkem i trzymajac kadzidla w rekach pochylaja sie rytmicznie do przodu mowiac cos pod nosem. Potem podchodza blizej do oltarza i wtykaja kadzidla do naczynia. Czasem skladaja tez ofiray w postaci owocow.
Innym ciekawym obrzadkiem jest potrzasanie malym naczynkiem wypelnionym drewnianymi listkami. Kiedy jeden z nich upadnie na ziemie, podnosza go i odczytuja numer zapisany na nim. Kazdy numer odpowiada wrozbie zawartej na papierze.
Co ciekawe, miejsce to wypelnione jest wiernymi, turystami i sprzedawcami i wszyscy toleruja sie bez wrogich spojrzen.
Na tylach swiatyni znajduje sie maly ogrod chinski z pagodami, jeziorkiem, karpiami itp. Zrobilismy kilka zdjec, pochodzilismy i udalismy sie w strone Kowloon Walled City Parku. Wiaze sie z nim ciekawa historia. Kiedys siedlisko zla (“rak miasta”), w latach 90 zrownane z ziemia, az w koncu powstal tutaj park. Bardzo ciekawe zielone miejsce posrodku wiezowcow. Po parku chodzi sie kretymi sciezkami pomiedzy jeziorkami i rzeczkami. Bardzo przyjemna ucieczka od zgielgku miasta.
Wieczorem poszlismy pokrecic sie po ulicach. Poszlismy do sklepow, ktorych wczesniej nie potrafilimsy znalezc. Odkrylismy super sklep, w ktorym robia buty na wymiar. Ekstra wzory i calkiem niedrogo jak na buty ze skory i robione na zamowienie. Mimo to troche za drogo dla nas ;)


Odpowiedzi

  1. http://picasaweb.google.com/amciek/HongKong/photo#5100049382107962690

    uderzające podobieństwo :>

  2. Somehow i missed the point. Probably lost in translation :) Anyway … nice blog to visit.

    cheers, Illegality.


Zostaw odpowiedź

Twoja odpowiedź:

Kategorie